Inglenook – historia marki

Po raz kolejny zaimponował mi Francis Ford Coppola, tym razem jednak nie jako reżyser. Zacznę od początku.

  • 1879. Gustave Niebaum, wilk morski, handlarz futrami i biznesmen, kupuje od W. C. Watsona posiadłość w dolinie Napa nazywającą się Inglenook. Buduje nowoczesną na te czasy winiarnię, winnice obsadza czerwonymi odmianami bordoskimi, znajduje też miejsce dla sauvignon blanc, pinot noir i rieslinga. Jako jeden z niewielu producentów w Kalifornii nie sprzedaje luzem win hurtownikom z San Francisco, ale butelkuje wina na miejscu.
  • 1908. Gustave Niebaum umiera, wdowa Suzanne przekazuje kierowanie posiadłością w ręce Johna Daniela, męża swej bratanicy/siostrzenicy (angielskie niece nie jest tu jednoznaczne).
  • 1935. John Daniel Junior odbudowuje posiadłość po Prohibicji, zatrudnia winiarza z Niemiec George’a Deuera w charakterze enologa. Przez kolejnych 30 lat powstające tu wina, zwłaszcza cabernety, zyskują światową sławę.
  • 1964. John Daniel sprzedaje posiadłość, która w ciągu następnych kilkudziesięciu lat wielokrotnie zmienia właścicieli, winnice oddzielają się od winiarni, osobnym życiem zaczyna żyć marka Inglenook, która z cieszących się światowa sławą cabernetów dewaluuje się w markę supermarketowych win sprzedawanych w kartonach bag-in-box.
  • 1975. Francis Ford Coppola kupuje stary dom Gustava Niebauma i kilka winnic, w roku 1976 zatrudnia Rafaela Rodrigueza, który opiekował się winnicami posiadłości za czasów Johna Daniela Juniora, a od roku 1978 robi wina pod marką Niebaum-Coppola.
  • 1994-2003. Coppola kupuje oryginalną winiarnię Niebauma, odkupuje też większość winnic, które kiedyś dawały owoce na wino Inglenook.
  • 2006. Konsultantem w firmie Coppoli zostaje słynny Stephane Derenoncourt z Bordeaux.
  • Kwiecień 2011. Coppola za nieujawnioną sumę kupuje markę Inglenook, przywracając ją winom z oryginalnej posiadłości Niebauma i odbudowując w ten sposób niemal całą historyczną posiadłość, tak ważną dla historii win z Kalifornii (do kompletu brakuje mu jeszcze winnicy Napanook, która kiedyś należała do rodziny Johna Daniela i z której dziś Christian Moueix z Bordeaux robi znane wino Dominus).
  • Kwiecień 2011. Sensacja: Coppola zatrudnia Philippe’a Bascaulesa, do tej pory głównego enologa w Château Margaux.

Czym najbardziej zaimponował mi w tym wszystkim Coppola? Wytrwałością w dążeniu do odbudowania historycznej posiadłości na pewno, ale przede wszystkim wiarą w możliwość restauracji zdewaluowanej przez ostatnich kilkadziesiąt lat marki Inglenook. Młodzi ludzie znają ją dziś niemal wyłącznie z win w kartonach, a jeśli nawet w butelkach, to kosztujących 2,07 USD (+ podatek) za magnum(!) „białego” zina lub „Light Merlot”. Co więcej, Coppola poświęca dla Inglenook pracowicie od lat budowaną dla swych najlepszych win markę Rubicon, co sprawia, że całe to przedsięwzięcie wydaje się jeszcze bardziej szalone. Czym jest jednak życie bez odrobiny szaleństwa? Ja trzymam kciuki za powodzenie całego przedsięwzięcia i mam nadzieję, że czas apokalipsy jeszcze nie nadszedł.



Kategorie:Historia, Wiadomości

Tagi: , , , , , ,

1 reply

  1. Brawo! Cóż mogę jeszcze powiedzieć? Jeszcze raz brawo!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: