Winne życie w czasach zarazy

To już oficjalne, najbliższy zlot polskich blogerek i blogerów winiarskich został odłożony na później, w tej chwili mówi się o dacie 16 maja. To dzień moich imienin, mam nadzieję, że wtedy się uda. Tymczasem jednak musimy zmierzyć się z realiami życia codziennego, zwłaszcza ludzie tacy jak ja (60+ i stan zdrowia dość daleki od idealnego). Nie jestem specjalistą ani od wirusów, ani od epidemii, nie będę więc pouczał ani wygłaszał śmiałych tez, poza kilkoma ogólnymi uwagami.

  • Mycie rąk pomaga zmniejszyć ryzyko zarażenia się.
  • Wbrew temu, w co chcielibyśmy wierzyć, alkohol przyjmowany wewnętrznie nie pomoże uchronić się przed wirusem, a jego nadmiar może osłabić zdolności obronne organizmu.
  • Jeśli idziemy na degustację, poza siłą rzeczy dość bliskimi kontaktami z dużą grupą ludzi, z których część zapewne sporo ostatnio podróżowała, mamy inny problem: wypluwanie. Nigdy nie jest zbyt higieniczne, a w przypadku większości degustacji, na których byłem w Polsce, problemy narastają: zbyt małe spluwaczki, często przepełnione, trudno się do nich dostać, czasem nie daje się wypluć wina nie biorąc niezbyt czystego naczynia do rąk. Bierzmy to pod uwagę, także gdy degustację organizujemy. Patrz też punkt poprzedni: wypluwać trzeba.

Cały świat wina obecną sytuację przeżywa boleśnie. Oprócz sytuacji w oczywisty sposób tragicznych, branża dotknięta zostanie skutkami ekonomicznymi. To nie tylko poniesione już koszty związane z udziałem w odwoływanych właśnie targach i innych imprezach branżowych. To także zmniejszone obroty w restauracjach i barach, w których sprzedaż wina jest często jednym z głównych składników przychodu. To olbrzymie problemy logistyczne: dziś bardzo trudno przywieźć wina z Włoch, lada moment problemy mogą się pojawić na granicy niemieckiej, a same koszty transportu też raczej będą rosły. Coraz poważniej mówi się o odwołaniu tegorocznych degustacji en primeur w Bordeaux, które choć nie mają może tak wielkiego znaczenia jak jeszcze dziesięć lat temu, to dla wielu producentów wciąż są one istotnym elementem ich działalności. W położonym w regionie Rioja miasteczku Haro odnotowano do wczoraj 39 przypadków zarażenia koronawirusem, przypuszcza się, że wystarczył do tego liczny udział mieszkańców w jednym pogrzebie. Aktualne wiadomości ze szczególnie dotkniętych Włoch przekazuje w swym blogu Jeremy Parzen, amerykański specjalista w zakresie win włoskich (a przy okazji mój dobry znajomy).

Bez naszej pomocy będzie jeszcze trudniej, więc zachowując rozsądek pijmy wino, sięgając zwłaszcza po butelki producentów i importerów, których sytuacja może być szczególnie dotkliwa. Pójdźmy na zakupy, te wciąż można zrobić całkiem bezpiecznie.

Zdrowie nas wszystkich!

[Edycja 11 marca o 22:00] Powyższy tekst napisałem dziś około 16tej. Przed chwilą przeczytałem artykuł, który napisał inny mój znajomy, Amerykanin W. Blake Gray. Jego przesłanie jest identyczne: keep shopping, and shop with a purpose, kupujmy i róbmy to w sposób przemyślany!

[Edycja 12 marca o 2:30] Po przeczytaniu tego artykułu muszę jednak zmienić główne wezwanie: TRZYMAJMY SIĘ OD SIEBIE JAK NAJDALEJ, A NAJLEPIEJ ZOSTAŃMY W DOMU!



Kategorie:Uncategorized, Wiadomości, Wino, Zdrowie, Życie

Tagi: , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: