Prasówka 13

Czytanie wszystkich ciekawych poświęconych winu wiadomości w internecie, nawet w tych niewielu językach, które jako tako rozumiem, to zajęcie na więcej niż jeden etat. Pisanie tu o wybranych to etat kolejny, a to nie koniec zajęć, które powinienem wykonywać, żeby zarobić na moje codzienne wino (trudno zresztą zarobić na cokolwiek ograniczając się jedynie do czytania, niestety). Jeśli zaś te inne zajęcia zajmują mnie na kilka dni w sposób totalny, liczba ciekawych linków do wrzucenia rośnie w sposób niemal astronomiczny. Dziś więc selekcja będzie z konieczności ostrzejsza niż zwykle.

Christchurch, największe miasto na nowozelandzkiej Wyspie Południowej, już po raz drugi w ciągu pół roku zostało dotknięte przez silne trzęsienie ziemi. Niestety w przeciwieństwie do trzęsienia z września, 22 lutego było wiele ofiar, mówi się, że ich liczba może sięgnąć 240. W przeciwieństwie do trzęsienia z września, którego epicentrum znajdowało się w bezpośrednim sąsiedztwie winnic regionu North Canterbury i które dokonało pewnych zniszczeń w winiarniach, tym razem wydaje się, że ani w North Canterbury, ani w położonym kilkadziesiąt kilometrów na północ od Christchurch regionie Waipara, żadnych większych zniszczeń nie odnotowano. Pisze o tym Rebecca Gibb w portalu decanter.com, informacje w dużej mierze potwierdza Alan Lodge w thedrinksbusiness.com. Oczywiście nie zapominam o tym, że wino to tylko drobny fragment świata, zniszczenia w Christchurch i sąsiadującym z nim Lyttelton są duże i pełna odbudowa obu miast będzie wymagała dużych środków – dziś mówi się o co najmniej 15 mld. dolarów. W pomoc włączyli się winiarze z innych regionów Nowej Zelandii, na przykład Nigel Greening, właściciel słynnej posiadłości Felton Road z Central Otago, ogłosił, że wszystkie przychody ze sprzedaży win Felton Road znajdujących się obecnie w Wielkiej Brytanii zostaną przekazane na odpowiedni fundusz nowozelandzkiego Czerwonego Krzyża (o Felton Road napiszę więcej w jednym z kolejnych odcinków mojego cyklu poświęconego winom Nowej Zelandii).

Aktywnym sejsmicznie regionom winiarskim swój pierwszy artykuł w portalu decanter.com poświęcił Andrew Jefford, który do tej pory co dwa miesiące pisał felieton do wydania papierowego, a teraz dołączył do zespołu Decantera jako stały współpracownik i ma pisać co tydzień! Jefford jest jednym z najciekawszych autorów piszących dziś o winie (nie tylko zresztą o winie, swego czasu pisałem o jego książce poświęconej whisky z Islay), czytam wszystko, co spływa z jego klawiatury, ciesze się więc, że pojawia się kolejne miejsce, gdzie jego pisanie będzie można znaleźć.

Słyszeliście o koshu, lub też, jak chce Ned Goodwin, koushu? O tej charakterystycznej dla Japonii (choć z pochodzenia prawdopodobnie europejskiej) odmianie winorośli Jancis Robinson pisała jakiś czas temu, niespełna miesiąc temu do tematu koshu wrócił Tim Atkin. Oba te artykuły są ciekawe, dla mnie jednak prawdziwym odkryciem był artykuł Neda Goodwina, Australijczyka mieszkającego od wielu lat w Japonii, doświadczonego sommeliera (o swych dalekowschodnich doświadczeniach opowiedział czytelnikom Magazynu WINO w numerze 2/2007) i świeżo upieczonego Master of Wine. Polecam lekturę całej wypowiedzi Neda, tu zacytuję tylko fragment: In Japan the food on the plate is not designed to be enhanced, augmented or altered in any way with wine, or other accoutrements. Perfection is reached when nothing more can be removed from a dish, rather than through manipulations and / or additions. (W Japonii danie na talerzu nie jest projektowane tak, by mogło być wzbogacane czy też modyfikowane za pomocą wina czy innego przybrania. Doskonałość osiąga się tu, gdy niczego więcej nie można z dania wyeliminować, a nie poprzez manipulacje czy też dodatki.) W Japonii wino towarzyszy zwykle kuchni importowanej, europejskiej, a nie kuchni japońskiej. Warto o tym pamiętać jedząc w japońskiej restauracji.



Kategorie:Prasówka, Wiadomości

Tagi: , , , , , , , , ,

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: