Prezenty których NIKT nie chce znaleźć pod choinką

Powinienem poświęcić tej książce specjalną recenzję i pewnie w końcu to zrobię, teraz więc tylko krótko, żeby nikt z czytelników nie zrobił tego błędu i nie kupił książki pod szumnym tytułem „Encyklopedia wina”, której autorem jest hiszpański dziennikarz i znawca … kina Luis Tomás Melgar Gil, wydanej w tym roku przez wydawnictwo Buchmann.  Nie podoba mi się sama książka, nie widzę jak komukolwiek mogłaby się przydać, ale wady pochodzące zapewne od oryginału bledną przy popisie jakim uraczyli nas polscy wydawcy, w szczególności tłumaczka i korektorzy (wszyscy wymienieni w książce z nazwisk). Moja „ulubiona” bzdura ma charakter geograficzny: Rodan ma brzeg północny (z takimi apelacjami jak Cornas i Hermitage) i brzeg południowy (gdzie króluje apelacja Château du Pape!).  Inne cudo – zdumiewające zwłaszcza w książce autora z Hiszpanii – wygląda tak: „W regionie Banyuls produkuje się naturalne wino słodkie, w bardzo francuskim guście, jednak – w porównaniu z podobnymi winami hiszpańskimi – np. Maderą czy porto – bardzo wątpliwej jakości”.

Jakość książki nie jest wątpliwa, bo jest tragiczna (choć do rekordów polskiej myśli wydawniczej trochę jej jeszcze brakuje), a najlepiej o tym świadczy fakt, że nie musiałem jej czytać, by znaleźć dziesiątki mniej lub bardziej poważnych błędów. Mam nawet pomysł jak jej nieszczęśliwy posiadacz może ją wykorzystać jako podstawę zabawy towarzyskiej: otwieramy na dowolnej stronie i staramy się w jak najkrótszym czasie znaleźć błąd.  Spróbujmy: strona 201 …. babaresco robi się z odmiany Nabiola (i zaraz obok dwa kolejne byki).  Przewracamy kartkę, strona 202: barolo powstaje z odmiany Nebiollo.  Sąsiadujące z tekstem zdjęcie jest podpisane „Tinto Barolo”, co właściwie nie powinno dziwić, skoro niemal każdy producent wina nazywa się tu Bodega.  Strona 203: „To dlatego istnieje tak wiele typów win z Brunello, zarówno czerwonych jak i białych”. 204, o winach Cerasuolo di Vittoria i Cerasuolo di Vittoria Classico: „Oba powstają z winogron Nero d’Avola i Frappato, nieco częściej z tej pierwszej odmiany”.  I tak dalej, i tak dalej …



Kategorie:Książki

Tagi:

3 replies

  1. Rewelacja! Chyba widziałem na jakiejś przecenie tą książkę i chyba ją kupie. Kupa śmiechu przy czytaniu tej recenzji, a co dopiero przy czytaniu książki!

  2. szczególnie po Twojej recenzji, ja właśnie tą książkę CHCIAŁBYM znaleźć pod choinką 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: